Friday, August 10, 2007

Polacy mamy problem Zloty jest za Mocny!

Polacy mamy problem Zloty jest za Mocny!

Tani import – spadek wzrostu exportu jest zly dla Polski.
Czy Argentyna sie powtorzy w Polsce 2008 roku?
Mocny złoty utrudnia życie eksporterom, osłabiając ożywienie gospodarcze.
Zgodnie z przewidywaniami, złoty umacnia się od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Tymczasem eksporterzy, główna siła napędowa polskiej gospodarki, od wielu miesięcy sygnalizowali, że kurs waluty sprawia, iż balansują na granicy opłacalności.
Problem polega na tym ze nasz Rzad pozycza za duzo. Polska aby byla krajem niezalenzym finansowo i ekonomicznie musi zaczac splacaj zadlyzenie a niw zwiekszac w momencie koniunktory gospodarczej.

Wydajnosc produkcyjna musi sie podniesc. Ale problem jest ze regulacje biurokratyczne jeszcze sie nie zmniejszyly w tym samym czasie mamy niesamowity odplyw wykwalifikowanej klasy pracowniczej za granice kraju.

Takze przewiduje na koniec 2008 roku zalamanie rynku nieruchomosci.

Już parę lat temu mówiło się, że silny złoty zaszkodzi gospodarce, bo ograniczy eksport, ale do tego roku tak się nie stało.
Z dwóch zapewne powodów. Po pierwsze eksporterzy są często również importerami kupującymi za granicą Polski materiały i podzespoły do swojej produkcji, więc silny złoty zmniejsza ich koszty. Po drugie siła złotego wymusiła na producentach posunięcia zwiększające wydajność pracy. Tyle tylko, że zawsze jest gdzieś granica, po której przekroczeniu tego typu czynniki przestają działać, a silna waluta zaczyna naprawdę szkodzić ograniczając konkurencyjność lub zyski (albo jedno i drugie). Wydaje się, że obserwujemy właśnie taki proces, bo dynamika wzrostu eksportu spada z miesiąca na miesiąc.
Silnym złotym cieszą się ci Polacy, który zaciągali kredyty walutowe, bo kupno mieszkań i innych dóbr konsumpcyjnych kosztuje ich mniej niż gdyby były to kredyty złotowe. Zachwyceni są też turyści, których zwiedzania świata lub odpoczynek w różnych znanych kurortach kosztuje coraz mniej. Poza tym tanieje import zagranicznych produktów, co powoduje, że coraz częściej kupujemy właśnie towary importowane z zza granicy. Ma to jednak również swoje złe strony. Kupując zagraniczne towary zwiększamy deficyt handlowy, a to na dłuższą metę może się skończyć bardzo źle. Poza tym zmniejszają się przeliczana na złotówki fundusze unijne, co ogranicza wspomaganie wzrostu gospodarczego.

Jak widać mamy z jednej strony eksporterów, deficyt handlowy i środki unijne, a z drugiej kredyty walutowe, turystykę i inflację. Jak się to uprości do takiej postaci to wydaje się prawie oczywiste, że zbyt silny złoty w końcu zaszkodzi gospodarce. Tyle tylko, że niewiele można w tej sprawie zrobić. Trzeba potężnej siły i wiedzy Banku Japonii (BoJ), żeby interweniować na rynku walutowym. BoJ robi to niezwykle umiejętnie - osłabia jena w momentach krytycznych z punktu widzenia analizy technicznej, a resztę robią już spekulanci. NBP nie ma ani siły ani chęci do podejmowania interwencji, ale jestem więcej niż pewien, że jeśli nasza waluta będzie się nadal wzmacniała to niedługo politycy zaczną naciskać na bank centralny, żeby
coś z tym zrobił.
Czyja polityka pieniężna? Zloty jest za mocny!!

Czyja polityka pieniężna? Zloty jest za mocny!!
Dla kogo jest dobry tak mocny Zloty?

Kto nas do tego naciska?

Czyli moje postulaty sie potwierdzaja.

Zbyt mocny zloty jest tylko dobry dla niedzynarodowej finansjery i bogatszych krajow Europy Zachodniwj, Stanow Zjednoczonych ktorych export do Polski jest bardziej konkurecyjny a Polski export za drogi.


Wysoka stopa procentowa i zbyt mocny zloty NIE JUST DOBRY DLA POLSKI.

Schladza niepotrzebnie rozwoj gospodarki. Jest tylko dobry dla duzych bankow miedzynarodowych a nie dla Polski.

Dla Polski glownym celem musi byc export i rynek dobrze platny w Polsce a nie wzrost importu i zamykanie zakadow pracy w Polsce albo migracja inwestycji na wschod gdzie sa tansze koszty pracy.
Popatzmy na rozwoj gospodarki Chin gdzie waluta jest bardzo slaba co sprzuja konkurecyjnosci produkcji chinskiej i powoduje niesamowity rozwuj gospodarki GDP 9-10% rocznie.
Jako Polska uczmy sie z bledow Argentyny ktora w latach 90-tych miala za mocna walute, polaczana z wartoscia dolara.

Co spowodowala calkowite zalamanie producji localnej, bezrobocie ponad 20%
Jedynie na tym zarobily miedzynarodowe firmy finansowe ( ponad miliard dolarow za emisje Argentynskich obligacji Banku Centralnego ).

Te same firmy naciskaly, jak naciskaja Polske teraz do ciaglego zadluzania sie kraju co doprowadzilo do calkowitej katastrofy finansowej Argentyny.

Gdzie byl w tedy Miedzynarodowy Fundusz Finansowy?

Tak wygladala w stylu Balerowicza rabunkowa wyprzedaz Argentynskiego dorobku narodowego za 5-10% wartosci realnej. Ludziom obiecywano piekne Ferrari samochody wciskano slogan " wez pozyczke a potem bedziesz myslal jak splacic "
Potem jesli nie splacisz ty wyslemy KOMORNIKA albo odetniemy ci dostawy ropy naftowej
jak stalo sie z Bialorusia.


Alex Lech Bajan
Polish American
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com

No comments: